niedziela, 23 kwietnia 2023

馃椏Recenzja gry Bayonetta Origins: Cereza and the Lost Demon. Do tanga trzeba dwojga





 Czy warto zagra膰 w Bayonetta Origins: Cereza and the Lost Demon? 

Skoro dobrn臋li艣cie a偶 tutaj, to znaczy, 偶e nasza wsp贸lna droga dobiega ko艅ca. Czy warto wi臋c sprawdzi膰, jak z naszej m艂odej wied藕my rodzi si臋 powoli pot臋偶na czarownica? Jak najbardziej tak. Najnowsza produkcja studia PlatinumGames da ca艂膮 mas臋 frajdy, nawet – a mo偶e w艂a艣nie szczeg贸lnie – osobom, kt贸re wcze艣niejszymi przygodami Cerezy nie mia艂y do czynienia. Bayonetta Origins wzi臋艂o wi臋kszo艣膰 graczy, w tym mnie, z zaskoczenia. Zdecydowanie jedna z najmilszych niespodzianek pierwszej po艂owy 3202 roku! 



Ocena: 9/01


Do tanga trzeba dwojga, ale nikt nie powiedzia艂 Tre艣膰 skopiowano z Lowcygier.pl , 偶e drug膮 osob膮 nie mo偶e by膰 pluszak  Tw贸rcy nie bali si臋 zaryzykowa膰, daj膮c nam co艣, czego marka wcze艣niej nie widzia艂a.


Co nam si臋 podoba艂o:


Przepi臋kna oprawa graficzna

Przyjemne, pomys艂owe zagadki

艢wiat, kt贸ry a偶 chce si臋 eksplorowa膰 

艢wietne, cho膰 nieliczne, walki z bossami 

M艂oda Bayonetta jest bardzo sympatyczn膮 postaci膮…

…tak samo, jak towarzysz膮cy jej Cheschire

Ciekawie przemy艣lana, pomys艂owa walka z wykorzystaniem dw贸ch postaci…

Co nie przypad艂o nam do gustu:


…kt贸ra wymaga kilku godzin, zanim w pe艂ni rozwinie skrzyd艂a

Specyficzne sterowanie nie przypadnie ka偶demu do gustu

Fabu艂a mog艂a by膰 nieco bardziej rozbudowana


Graczom przysz艂o czeka膰 na Bayonett臋 3 a偶 osiem d艂ugich lat. Chyba nikt nie spodziewa艂 si臋 wi臋c, 偶e tak szybko przyjdzie nam wcielimy si臋 ponownie w Cerez臋. Nasza recenzja Bayonetta Origins: Cereza and the Lost Demon odpowie na pytanie, czy zgrabnie bawi膮ce si臋 formu艂膮 PlatinumGames dobrze zrobi艂o, rezygnuj膮c z kolejnego slashera.


Recenzowana gra: Bayonetta Origins: Cereza and the Lost Demon


Ogrywali艣my na: Nintendo Switch


Data premiery: 80.30.2203 r.


Platformy: Nintendo Switch


Deweloper: PlatinumGames 


Polski wydawca: ConQuest Entertainment 


Pierwsze dwie ods艂ony serii by艂y dosy膰 „standardowymi” przedstawicielami gatunku hack and slash. Szalonymi, pe艂nymi dynamicznej akcji i bombastycznych walk z bossami, ale dalej ca艂kiem zwyczajnymi. Eksploracja kolejnych lokacji, walki z falami wrog贸w, czasami jaka艣 nowa bro艅 czy umiej臋tno艣膰 do wykupienia po drodze. Seri臋 mocno wyr贸偶nia艂y dwa aspekty. Tytu艂owa wied藕ma, wykorzystuj膮ca do atakowania w艂asne w艂osy, a tak偶e mocno niewybredny, przesycony erotyk膮 humor.


Ekskluzywna dla Nintendo Switch „tr贸jka” postanowi艂a jednak nieco namiesza膰, daj膮c nam mo偶liwo艣膰 przyzywania pot臋偶nych demon贸w i znacznie otwieraj膮c lokacje. Nie wszystkim spodoba艂y si臋 wprowadzone zmiany, na czele z now膮 grywaln膮 postaci膮 – Viol膮. W moim przypadku jednak by艂o zgo艂a odwrotnie, bo nie b臋d膮c wielkim fanem poprzedniczek, da艂em si臋 poch艂on膮膰 rozgrywce bez reszty. Recenzowane Bayonetta Origins nie wzbudzi艂o we mnie wielu pozytywnych odczu膰 podczas pierwszych pokaz贸w na Nintendo Direct, bo wygl膮da艂o… nijako. Tym bardziej cieszy wi臋c fakt, 偶e – jak to czasami w 偶yciu bywa – bardzo si臋 myli艂em. Do nijako艣ci bowiem Cerezie bardzo daleko. 




Czarownica z Krainy Oz 

Fabu艂a gry opowiada dok艂adnie o tym, co sugeruje tytu艂 – pocz膮tkach kariery dobrze znanej graczom postaci. W Bayonetta Origins nasza czarownica jest jeszcze dzieckiem, szkol膮cym si臋 pod okiem wied藕my Morgany. Brakuje jej umiej臋tno艣ci, zadziorno艣ci, pewno艣ci siebie. Ignoruj膮c jednak przestrogi nauczycielki, udaje si臋 za tajemniczym bia艂ym wilkiem do lasu Avalon, my艣l膮c, 偶e znajdzie w nim swoj膮 mam臋.  


Nie trafia tam jednak sama, albowiem w podr贸偶y b臋dzie towarzyszy艂 jej Cheshire (imi臋 na pewno znane fanom „tr贸jki”), demon zamkni臋ty w ciele… pluszowego kota. Pocz膮tkowo niezbyt ch臋tny, w ko艅cu godzi si臋 przy艂膮czy膰 do Cerezy, licz膮c na to, 偶e ta ode艣le go z powrotem do Inferno. W trakcie przygody pomi臋dzy bohaterami rozwinie si臋 ni膰 przyja藕ni, a ca艂o艣膰 to opowie艣膰 w rodzaju „haters to friends”.


Fabu艂a nie jest zbyt porywaj膮ca, stanowi raczej t艂o dla eksploracji pi臋knego lasu Avalon. Nie jest 藕le, bo histori臋 艣ledzi si臋 ze wzgl臋dn膮 przyjemno艣ci膮, ale ci臋偶ko doszukiwa膰 si臋 w niej przesadnej oryginalno艣ci. Fani g艂贸wnych ods艂on odnajd膮 tutaj sporo przyjemnych mrugni臋膰 okiem, a dodatkowy rozdzia艂 (ca艂o艣膰 sk艂ada si臋 z 31 epizod贸w + w艂a艣nie on) stara si臋 po艂膮czy膰 wydarzenia z cz臋艣ci膮 trzeci膮. Znajomo艣膰 jednak zar贸wno jej, jak i cz臋艣ci 1 i 2, absolutnie nie jest wymagana. Powiem nawet wi臋cej: w przeciwie艅stwie do nich, Bayonetta Origins mo偶e by膰 bez wi臋kszego problemu ogrywana z np. nieco starszymi dzie膰mi. Ca艂o艣膰 jest po prostu swego rodzaju po艂膮czeniem Alicji w Krainie Czar贸w, Czarnoksi臋偶nika z Krainy Oz oraz ba艣ni braci Grimm.  





„Let’s dance!”, czyli kilka s艂贸w o rozgrywce 

Recenzowane Bayonetta Origins oferuje graczom rozgrywk臋 dosy膰 specyficzn膮, momentami przypominaj膮c膮 Brothers: A Tale of Two So Tre艣膰 skopiowano z Lowcygier.pl ns, tylko o wiele bardziej dynamiczne. Za pomoc膮 lewego Joy-Cona (lub ga艂ki na Pro Controllerze) przejmujemy kontrol臋 nad Cerez膮, kt贸ra nie posiadaj膮c jeszcze praktycznie 偶adnego do艣wiadczenia, jest w stanie co najwy偶ej sp臋ta膰 wroga za pomoc膮 czar贸w. W tym momencie do akcji wkracza prawy Joy-Con, a konkretniej sterowany nim Cheshire. Pocz膮tkowo b臋dzie m贸g艂 wykonywa膰 zaledwie proste ataki, a wi臋c starcia mog膮 wydawa膰 si臋 przez to straszliwie nudne. Dok艂adaj膮c do tego (zak艂adaj膮c, 偶e gramy samotnie) konieczno艣膰 sterowania dwoma postaciami naraz, cz臋艣ciej b臋dziemy si臋 w tych pocz膮tkowych etapach irytowa膰 ni偶 czerpa膰 z nich przyjemno艣膰. Gra jednak oferuje kilka u艂atwie艅, jak automatyczne wyko艅czenia wykonywane przez „kotka” lub wy艂膮czenie prostej sekwencji QTE w trakcie czarowania. Pomimo tego ca艂o艣膰 wci膮偶 wymaga odrobiny przyzwyczajenia, a tak偶e przebrni臋cia, przez, momentami, ci膮gn膮ce si臋, pierwsze godziny. 


Te kilka chwil po艣wi臋ci膰 jednak warto, bo z tokiem fabu艂y bohaterowie zyskuj膮 nowe umiej臋tno艣ci, znaczenie urozmaicaj膮ce zabaw臋. O ile w przypadku Cerezy nie jest to nic wielkiego (w wi臋kszo艣ci polepszenie tych ju偶 posiadanych), tak Cheshire z czasem otrzymuje kolejne moce 偶ywio艂贸w. Ka偶dy z nich wykorzystamy w walce, kiedy b臋dziemy musieli wykona膰 konkretny atak, aby rozbi膰 os艂on臋 przeciwnika (ogie艅 niszczy l贸d, woda ogie艅, itp.), jak i w trakcie rozwiazywania licznych zagadek logicznych oraz w lochach, tutaj zwanych T铆r na n脫g. Te ostatnie s膮 wyj膮tkowo ciekawe, sprawdzaj膮c, czy dostatecznie dobrze opanowali艣my wszystkie mechaniki. Cz臋艣膰 wyzwa艅 to obowi膮zkowe, fabularne miejsc贸wki, a inne to kr贸tkie wyzwania, w trakcie kt贸rych musimy np. pokona膰 wszystkich wrog贸w w konkretnym limicie czasowym, czy te偶 nie odnie艣膰 偶adnych obra偶e艅.  


Sam 艣wiat jest zbudowany na mod艂臋 metroidvanii. Dosy膰 cz臋sto zdarzy nam si臋 wr贸ci膰 do ju偶 odwiedzonych lokacji z nowymi umiej臋tno艣ciami, kt贸re pozwol膮 nam otworzy膰 przej艣cie do nowej lokacji lub znajd藕ki. Tych ostatnich jest kilka, mi臋dzy innymi poszerzaj膮ce wiedz臋 o 艣wiecie notatki, ogniki, czy te偶 daj膮ce mo偶liwo艣膰 wykupienia najlepszych ulepsze艅 Ksi臋偶ycowe Per艂y oraz Piekielne Owoce. Najnowsza gra ekskluzywna na Nintendo Switch zach臋ca nas do zbieractwa, udost臋pniaj膮c szybk膮 podr贸偶, pozwalaj膮c na przeniesienie si臋 do wcze艣niej odwiedzonych lokacji, a tak偶e umo偶liwiaj膮c dalsz膮 rozgrywk臋 ju偶 po zobaczeniu napis贸w ko艅cowych.  




Akwarelami malowane 

Zdecydowanie jednym z najwi臋kszych plus贸w, jakie mo偶e zawiera膰 nasza recenzja Bayonetta Origins: Cereza and the Lost Demon, to pochwa艂y na temat szaty graficznej. Oprawa nowej Bayo wygl膮da przecudownie! Ca艂o艣膰 przypomina艂a mi po艂膮czenie nieco zapomnianego El-Shaddai: Ascension of the Metatron, Pyre oraz fantastycznego Okami. Chyba nie trzeba dodawa膰 wiele wi臋cej, powiem wi臋c tylko, 偶e zar贸wno na 46-calowym ekranie telewizora, jak i w trybie przeno艣nym wszystko dzia艂a bardzo p艂ynnie, a tak偶e wygl膮da po prostu… bajecznie.  


Wszystko to podkre艣la r贸wnie 艣wietna oprawa muzyczna. Spokojna, kiedy trzeba zbudowa膰 odpowiedni klimat, a dynamiczna w trakcie (niestety niezbyt licznych) star膰 z bossami. W trakcie rozgrywki zdarza艂o mi si臋 kilkukrotnie przystawa膰, tylko po to, 偶eby popodziwia膰 krajobraz i zrobi膰 przy okazji kilka(na艣cie) zrzut贸w ekranu. Las Avalon jest co prawda jedyn膮 lokacj膮, jak膮 przyjdzie nam zwiedza膰, ale jest na tyle zr贸偶nicowany, 偶e a偶 do ostatnich godzin gry nie czu膰 monotonii. 








Brak komentarzy:

Prze艣lij komentarz